Powrót

Ciąg dalszy batalii : innowacyjność kontra przepisy prawa. Stanowisko Startup Poland


21 kwietnia 2016

1 komentarz

Rada ds. Innowacyjności rozpoczęła pracę nad Białą Księgą, która będzie dokumentem zawierającym opis rozwoju polskich innowacji i wykaz barier oraz utrudnień w ich wprowadzeniu. Z niecierpliwością czekamy nad przekazanie tego dokumentu do konsultacji społecznych, co – według deklaracji Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego – nastąpi w okolicach II-III kwartału 2016 r. Prezentacja ostatecznego tekstu Białej Księgi ma odbyć się jesienią, kiedy to rozpoczną się prace nad “dużą ustawą o innowacyjności”, do stworzenia której Biała Księga ma być punktem wyjścia. Tymczasem Startup Poland zabrał głos w przeprowadzonych przez resort nauki i szkolnictwa wyższego konsultacjach dotyczących ,,małej ustawy o innowacyjności” i przedstawił swoje stanowisko.

Założenia projektu

Tak zwana ,,mała ustawa o innowacyjności”, to projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw określających warunki prowadzenia działalności innowacyjnej z dnia 4 marca 2016 r. W dużym stopniu “prostuje” ona ograniczenia wynikające z obowiązującej od początku tego roku ustawy z dnia 25 września 2015 r. o zmianie niektórych ustaw w związku ze wspieraniem innowacyjności, które to ograniczenia zostały wprowadzone w trakcie prac nad projektem tej ustawy, a ostatecznie przyjęte przez Sejm i Senat, a które nie były dla startupów dobrym rozwiązaniem, co Startup Poland wielokrotnie sygnalizował.

Naszym zdaniem mała ustawa o innowacyjności nie rozwiązuje oczywiście wszystkich potrzeb startupów w Polsce, ale kierunkowo jest to dobry projekt, przede wszystkim z uwagi na fakt, że w wielu miejscach “rozlicza się” z ustawą o wspieraniu innowacyjności z dnia 25 września 2015 r. i wprowadza niezbędne w niej zmiany, które pomogą w rozwoju startupów, a nie będą dla nic nie wnoszącymi regulacjami prawnymi, w które obfituje obecnie polski system prawny.

To co nas szczególnie ucieszyło w projekcie małej ustawy o innowacyjności to zniesienie opodatkowania aportu w postaci komercjalizowanej własności intelektualnej i wprowadzenie tego rozwiązania jako stałego elementu do polskiego porządku prawnego. Mała ustawa o wspieraniu innowacyjności znosi warunek, że aport taki musi być wniesiony w 2016 r. bądź w 2017 r., jak to wynika z obecnie obowiązującej ustawy o wspieraniu innowacyjności. Zmiana taka jest konieczna, aby stanowić skuteczny mechanizm wsparcia dla naukowców chcących rozwijać swoje pomysły poza uczelniami w ramach startupów. Dopiero po wejściu w życie “małej ustawy o wspieraniu innowacyjności” startupowcy ,,wychodzący” z uczelni – a do tej grupy należy według raportu “Polskie Startupy. Raport 2015” – co szósty startup w Polsce – będą mogli efektywnie planować swoją biznesową przyszłość, a także rozwijać innowacyjne pomysły i wynalazki.

Zniesienie opodatkowania w projekcie małej ustawy o wspieraniu innowacyjności będzie dotyczyło również aportu w postaci autorskiego prawa majątkowego do programu komputerowego. To dla nas bardzo ważne rozstrzygnięcie, ponieważ najwięcej polskich startupów działa w branży technologicznej lub w jakiś sposób związany z Internetem, a same najczęściej określają sie jako producenci oprogramowania, do którego zgodnie z prawem autorskim przysługuje startupom autorskie prawo majątkowe.

Uwagi Startup Poland

Natomiast nasze uwagi do projektu małej ustawy o innowacyjności skoncentrowały się na przepisach dotyczących wspierania działalności badawczo-rozwojowej, a także wsparcia rynku venture capital i mechanizmów inwestycyjnych, którego ramy prawne wyznaczyła ustawa o wspieraniu innowacyjności z 25 września 2015 r., a mała ustawa o innowacyjności ich nie zmienia.

Omawiając w naszym stanowisku system wsparcia działalności badawczo-rozwojowej, przedstawiony w projekcie małej ustawy o innowacyjności, zwróciliśmy uwagę Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego na poważny problem dla startupów pojawiający się przy staraniach o finansowanie publiczne projektów badawczo-rozwojowych w obszarze programowania. Problem ten dotyczy bardziej praktyki urzędniczej niż zapisów ustawowych. Chodzi mianowicie o stosowanie przy ocenie wniosków o finansowanie publiczne projektów badawczo-rozwojowych Podręcznika Frascati, będącego instrukcją Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju z 2002 r. dla statystyków zalecającą jak kategoryzować i zbierać dane dotyczące badań i rozwoju w gospodarce. Efektem stosowania przez kadrę urzędniczą Podręcznika Frascati jest uznawanie, że rozwój oprogramowania to nie działalność badawczo-rozwojowa, a w konsekwencji negatywne rozstrzygnięcia wniosków o finansowanie projektów w obszarze programowania składanych między innymi w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój. Stosowanie Podręcznika Frascati nie jest narzucone przez żaden z aktualnie obowiązujących przepisów prawa, a wytyczne zawarte w Podręczniku Frascati pochodzą sprzed kilkunastu lat i są aplikowane do oceny wniosków o finansowanie publiczne projektów badawczo-rozwojowych automatycznie, bez analizy przedstawionych we wnioskach przypadków.

Zaapelowaliśmy o zmianę tej praktyki, bo takie ,,urzędnicze” podejście do przedmiotu działalności startupów jakim jest programowanie poważnie osłabia przewagę konkurencyjną Polski w tym zakresie, a przecież – co wielokrotnie podkreślamy – najwięcej polskich startupów według raportu “Polskie Startupy. Raport 2015” działa w branży technologicznej lub w jakiś sposób związany z Internetem, a same startupy najczęściej określają się jako producenci oprogramowania. Wierzymy, że polski sektor technologiczny i polscy producenci oprogramowania mają ogromny potencjał, który przy wsparciu ze strony sektora publicznego może stanowić kluczowy element budowania konkurencyjności polskiej gospodarki opartej na innowacyjności. Dlatego warto naszym zdaniem zweryfikować stosowane kryteria oceny projektów związanych z oprogramowaniem i stworzyć przemyślaną strategię finansowania rozwoju polskiej branży IT, która podejmuje wiele wyzwań i prac związanych z działalnością badawczo-rozwojową, będącej trzonem stworzonego przez resort nauki i szkolnictwa wyższego projektu małej ustawy o innowacyjności. Poza tym oprogramowanie umieszczone jest w wykazie Krajowych Inteligentnych Specjalizacji, obejmujących projekty, które mają zostać wsparte ze środków Unii Europejskiej, co jeszcze bardziej uzasadnia nasz apel do Ministerstwa.

Definicja startupu według małej ustawy o innowacyjności

I ,,last but not least”: mała ustawa o innowacyjności jako pierwsza w polskim ustawodawstwie operuje pojęciem ,,startup”, czego jako organizacja będąca głosem polskich startupów nie mogliśmy nie zauważyć. Pozostaje kwestia skonkretyzowania definicji, na co też zwróciliśmy uwagę w naszym stanowisku. Pojawił się bowiem problem terminologiczny związany z faktem, że projekt małej ustawy o innowacyjności (w uzasadnieniu do przepisów regulujących zwrot gotówkowy dla nowopowstających przedsiębiorstw) odnosi pojęcie ,,startupu” do ,,nowopowstałych przedsiębiorstw prowadzących działalność badawczo-rozwojową”, co w naszej opinii jest definicją zbyt wąską i nie oddającą realiów biznesowych prowadzenia działalności gospodarczej w formie startupu, a także skali działalności startupów i ich obecności w wielu sektorach. Mamy świadomoścć, że być może zamysłem autorów uzasadnienia do projektu małej ustawy o innowacyjności było odniesienie się jedynie do grupy startupów prowadzących działalność badawczo-rozwojową w celu objaśnienia instytucji zwrotu gotówkowego dla nowopowstających przedsiębiorców. Jednak z uwagi na fakt, iż zdaje się pierwszy raz polski ustawodawca operuje pojęciem ,,startup”, uważamy, że warto rozwiać wątpliwości terminologiczne i zastanowić się nad doprecyzowaniem definicji ,,startupu”, a także umieszczeniem jej w polskim prawodawstwie.

Całość stanowiska Startup Poland na temat małej ustawy o innowacyjności możecie przeczytać tutaj.

Komentarze Dodaj komentarz Anuluj

Maciej Zagozda

25 kwietnia 2016 o 19:03

Podręcznik Frascatti określa iż rozwój oprogramowania jest działalnością B+R, pod warunkiem spełnienia kryteriów (strona 54+)