Powrót

Geoblokowanie – nie, różnicowanie cen – czemu nie?


14 kwietnia 2016

Brak komentarzy

Kiedy zamiast finalizacji transakcji dokonywanej przez zagraniczną stronę internetową napotykasz na odmowę lub gdy nie możesz obejrzeć filmu na zagranicznej stronie – jesteś świadkiem geoblokowania, czyli odmowy dostępu do stron www, treści lub usług internetowych opartych na lokalizacji geograficznej użytkownika. Te działania są skutkiem braku harmonizacji przepisów prawnych obowiązujących w 28 krajach członkowskich UE. Polskim głosem w tej dyskusji są działania m.in. Fundacji Startup Poland, która 8 kwietnia br., w Ministerstwie Rozwoju, rozmawiała o interesie polskich odbiorców Internetu z zespołem Komisarza Andrusa Ansipa odpowiedzialnego za Jednolity rynek cyfrowy UE.

Jedną z przyczyn, dla których Startup Poland angażuje się w temat Jednolitego Rynku Cyfrowego odkąd tylko Komisja Europejska ogłosiła swój komunikat na ten temat na początku maja zeszłego roku, jest potrzeba zbudowania ram prawnych oddających transgraniczność Internetu. Obecnie bowiem funkcjonują obok siebie dwa światy – Internetu teoretycznie bez granic, w którym możemy dokonywać międzynarodowych transakcji, korzystać z dorobku kulturowego  innych innych krajów i dzielić się własnym, a także świat wielu regulacji prawnych obowiązujących użytkowników Internetu w szczególności ze względu na lokalizację geograficzną identyfikowaną adresem IP, które tworzą granice w teoretycznie bezgranicznym świecie Internetu.

Stan prawny w Unii Europejskiej

W Unii Europejskiej mamy teraz do czynienia ze swoistym patchworkiem przepisów prawnych z 28 krajów członkowskich, który powoduje niepewność i brak zaufania użytkowników do sieci. Wiecie, że na przykład nauczyciel w Estonii może za darmo – i to zarówno w nauczaniu online, jak i bezpośrednim – cytować utwory objęte prawami autorskimi, dokonywać opracowań i adaptacji tych utworów dla celów edukacyjnych, podczas jego kolega z Francji nie może legalnie robić żadnej z tych rzeczy (1)? Inną dobrą ilustracją sytuacji “Internet vs rzeczywistość prawna” jest fakt, że według polskiego prawa cywilnego własność kupionej rzeczy przechodzi na kupującego z chwilą zawarcia umowy, według zaś prawa niemieckiego dopiero z chwilą jej wydania (2), co oczywiście ma wpływ na odpowiedzialność stron umowy zawieranej w Internecie, ewentualne roszczenia stron itd.

Zastanawiamy się jak w takich warunkach przeciętny użytkownik Internetu ma się czuć bezpiecznie, pewnie i komfortowo, skoro powinien przynajmniej mieć refleksję na legalnością swojego działania, czy obowiązkami wynikającymi z dokonywanego za pośrednictwem zagranicznej strony internetowej zakupu? “Patchwork przepisów” dotyczący użytkowników sieci ma również ogromny wpływ na prowadzenie działalności gospodarczej przez podmioty biznesowe, w tym startupy. Przy takiej fragmentacji przepisów prawa jaka ma obecnie miejsce, w zasadzie każdy startup chcący prowadzić działalność w Internecie i oferować swoje produkty/usługi na skalę ogólnoeuropejską lub nawet tylko oferujący je w skali krajowej, ale przez obecność w Internecie dający dostęp do siebie klientom czy partnerom biznesowym z innych krajów, powinien zatrudnić prawnika z każdego kraju UE i zbadać wszystkie systemy prawne krajów członkowskich UE w kontekście ich zgodności z podejmowaną działalnością startupową.

Działania Startup Poland w kontekście geoblokowania

Wyzwaniem jest dla nas zmiana tej sytuacji i zniesienie barier prawnych poprzez wsparcie dla stworzenia Jednolitego Rynku Cyfrowego według idei Komisji Europejskiej. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy wobec wszystkich stwierdzeń oraz pomysłów Komisji Europejskiej bezkrytyczni i nie podejmujemy z nimi polemiki. Nasze stanowiska dotyczące poszczególnych elementów proponowanego przez Komisję kształu DSM-u (skrót od angielskiego określenia Jednolitego Rynku Cyfrowego – Digital Single Market) są tego dowodem. 8 kwietnia br., w Ministerstwie Rozwoju, mieliśmy okazję do przedstawienia naszej opinii na temat tzw. geoblokowania na spotkaniu z szefami gabinetu Wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Andrusa Ansipa.

Chyba każdy z nas zna to frustrujące uczucie, kiedy chcąc zamówić jakiś produkt za pośrednictwem zagranicznej strony internetowej napotyka na odmowę sfinalizowania transakcji, czy nie może obejrzeć filmu na zagranicznej stronie internetowej. To są właśnie przejawy geoblokowania, czyli odmowy dostępu do stron internetowych, treści lub usług internetowych opartych na lokalizacji geograficznej użytkownika. Na spotkaniu z szefami gabinetu Wiceprzewodniczącego Ansipa analizowana była w szczególnosci praktyka geoblokowania w e-commerce, który to obszar jest szczególnie istotny na polskich startupów i jest przedmiotem działalności wielu z nich.

Stanowisko Startup Poland w sprawie geoblokowania

Komisja Europejska za jeden z przejawów geoblokowania w e-commerce uważa tzw. price differentiation (różnicowanie cen), które polega na automatycznym dostosowaniu cen obowiązujących w transakcji w zależności od lokalizacji podmiotu będącego stroną tej transakcji. Przykładowo kupując ten sam sprzęt AGD, z tego samego niemieckiego sklepu internetowego, jeśli będziemy korzystać z francuskiego adresu IP sprzęt ten jest droższy, niż jeśli adres IP będzie polski. Komisja Europejska postrzega “price differentiation” jako różnicowanie sytuacji uczestników e-commerce w zależności od miejsca, z którego dokonywana jest tranzakacja i czyni rozważania czy ujednolicenie tej sytuacji byłoby słuszne i zasadne.

Odpowiedź Startup Poland jest następująca: jesteśmy przeciwni geoblokowaniu wynikającemu z fragmentacji przepisów prawa, które polega na odmowie zawarcia umowy drogą elektroniczną za pośrednictwem strony internetowej czy odmowie dostępu do utworów dystrybuowanych cyfrowo, natomiast nie mamy zastrzeżeń do dostosowania cen w Internecie do kraju pochodzenia nabywcy towrów i usług poprzez różnicowanie cen. Czemu tak uważamy? Ponieważ czym innym są bariery w Internecie stawiane przez zróżnicowane terytorialne regulacje prawne, a czym innym okoliczności ekonomiczne wynikające z różnic w kosztach pracy, płacy, wysokości podatków, zarobków itd. Różnicowania cen w Internecie, natępującego automatycznie w trakcie realizacji transakcji, nie postrzegamy jako bariery, tylko jako szansę do korzystania z e-commerce przez wszystkich, niezależnie od narodowości i zarobków w danym kraju.

Utrzymanie różnicowania cen w kontekście prac Komisji Europejskiej nad kształem DSM-u jest kluczowe, ponieważ w przypadku ujednolicenia warunków ekonomicznych i zakazania różnicowania cen przy transakcjach dokonywanych w Internecie, sklepy internetowe wyrównają ceny do najwyższych, na czym w konsekwencji ucierpią nabywcy z krajów o mniejszej zasobności. Ostatecznie zakaz różnicowania cen wpłynie negatywnie na konsumentów i podmioty prowadzące działalność gospodarczą, w tym startupy. Dlatego też apelujemy do Komisji Europejskiej o burzenie granic prawnych w Internecie, ale uwzględnienie zróżnicowania ekonomicznego w poszczególnych krajach UE (będącego zupełnie czym innym niż bariera prawna) i utrzymanie możliwości stosowania praktyki różnicowania cen w transakcjach e-commerce.

Analiza Laboratorium Gospodarki Cyfrowej UW DELab

Jeśli jesteście zainteresowani tematem geoblokowania i różnicowania cen, polecamy raport DELabu pod tytułem: „Analiza mechanizmu geoblokowania w kontekście potencjalnego zakazu różnicowania cen w Unii Europejskiej w polskim transgranicznym handlu elektronicznym”. Płyną z niego ciekawe wnioski, również dotyczące Polski, chociażby taki, że ponad jedna trzecia polskich e-konsumentów wybiera produkty offline, zaś dokonuje zakupu w sklepie internetowym z uwagi na atrakcyjniejszą ofertę cenową (3). Jak widać zatem cena ma znaczenie w Internecie i jest często kluczowym czynnikiem w rozstrzygnięciu dylematu, czy robić zakupy online czy offline. Tym bardziej nasze stanowisko na temat potrzeby utrzymania praktyki różnicowania cen w transakcjach e-commerce uważamy za zasadne.

Marta Pawlak

(1) Według publikacji “The Copyright Manifesto. How the European Union should Support Innovation and Creativity through Copyright Reform”, Caroline De Cock – Copyright 4 Creativity Coordinator, styczeń 2015 r.

(2) Ekspertyza “Analiza mechanizmu geoblokowania w kontekście potencjalnego zakazu różnicowania cen w Unii Europejskiej w polskim transgranicznym handlu elektronicznym” opracowana przez zespół Laboratorium Gospodarki Cyfrowej Uniwersytetu Warszawskiego DELab na zlecenie MSZ, 2016 r., str. 42

(3) Jak wyżej, str. 14.

Komentarze Dodaj komentarz Anuluj

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Dodaj komentarz za pomocą formularza powyżej