Powrót

Nowe prawo autorskie UE powinno bardziej uwzględniać interes startupów


3 listopada 2016

Brak komentarzy

Startup Poland przedstawiło swoje stanowisko w prowadzonych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego konsultacjach propozycji Komisji Europejskiej dotyczących reformy prawa autorskiego. Jesteśmy za likwidacją geoblokowania, zdecydowanie sprzeciwiamy się „text and data mining” na podstawie licencji, propozycji braku wyjątku panoramy i podatkowi od linków. Pełną treść stanowiska przeczytacie tutaj

Odnieśliśmy się do projektu modernizacji prawa autorskiego na Jednolitym Rynku Cyfrowym przedstawiającego zmiany w prawie, jakie przewiduje Komisja Europejska. Było to możliwe dzięki prowadzonym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego konsultacjom zaproponowanych przez Komisję rozwiązań prawnych, w szczególności projektu dyrektywy UE w sprawie praw autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym. Temat nie jest nowy i zapewne pamiętacie jak w czerwcu namawialiśmy Was do zabrania głosu odnośnie prawa pokrewnego wydawców i prawa panoramy, czy w kwietniu adresowaliśmy nasze stanowisko sprzeciwiające się geoblokowaniu do szefów gabinetu Wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej wiceprzewodniczącego KE oraz Komisarza ds. Jednolitego Rynku Cyfrowego, Andrusa Ansipa.

Nie mogliśmy zatem pozostać obojętni wobec opublikowanego przez Komisję Europejską projektu reformy prawa autorskiego i przedstawiliśmy stanowisko Startup Poland w prowadzonych przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego konsultacjach tego projektu. Mamy wrażenie, iż z jednej strony Komisja Europejska ogłasza chęć i potrzebę zatrzymywania startupów w Europie (poprzez zapowiedzi preferencyjnego VAT-u), a z drugiej chce wprowadzić rozwiązania – takie jak te dotyczącego „text and data mining” w projekcie dyrektywy o prawach autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym – które mogą spowodować przenoszenie działalności polskich i europejskich startupów poza UE. Jesteśmy aktywnie zaangażowani w temat Jednolitego Rynku Cyfrowego odkąd tylko Komisja Europejska ogłosiła jego ideę w maju 2015 r. i chcemy, aby propozycje konkretnych zapisów prawnych wychodziły naprzeciw realiom działania startupów. W przypadku reformy prawa autorskiego ścierają się interesy tradycyjnych wydawców i realiów nowoczesnej gospodarki cyfrowej, a nam zależy na promowaniu innowacyjności i partnerstwa, a nie uciążliwych ograniczeń w korzystaniu z Internetu. Poniżej wyjaśniamy o co konkretnie chodzi i co nam się podoba, a co nie, w projekcie dyrektywy o prawach autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym.

O co konkretnie chodzi?

 

W skrócie: o próbę stworzenia jednolitego, transgranicznego prawa dla podmiotów korzystających z wirtualnej przestrzeni oraz dostosowania przepisów do nowych realiów gospodarki cyfrowej, bo obecne przepisy prawa autorskiego UE zostały uchwalone w 2001 r., czyli kiedy większość z nas nie miała jeszcze smartfonów.

 

Z wirtualnej przestrzeni korzystają jednak nie tylko startupy i branża cyfrowa, ale też tradycyjni wydawcy, którzy oczekują dodatkowych praw do negocjowania i uzyskiwania wynagrodzenia za eksploatację ich treści w Internecie. Komisja Europejska ma zatem trudne zadanie, aby pogodzić wolność słowa i dostęp do danych w Internecie z oczekiwaniami wydawców. W przedstawionej propozycji dyrektywy o prawach autorskich są rozwiązania, które wspierają rozwój gospodarki cyfrowej, ale też niestety takie, które mogą osłabią realizację celów Jednolitego Rynku Cyfrowego.

Za i przeciw – co nam się podoba, a co nie w propozycji dyrektywy o prawach autorskich?

 

Likwidacja geoblokowania – jesteśmy za. Projekt nowej dyrektywy o prawach autorskich zakłada kontynowanie działań w celu zlikwidowania geoblokowania, o co zabiegało Startup Poland. Popieramy ten kierunek, ponieważ geoblokowanie to ograniczanie dostępu użytkowników do treści lub usług online ze względu na położenie geograficzne, czyli spore ograniczenie w transgranicznym korzystaniu z Internetu. Nie chcemy aby użytkownicy sieci, korzystający z niej prywatnie i służbowo musieli ponosić konsekwencje zróżnicowanych przepisów prawa w Internecie, polegające na odmowie zawarcia umowy drogą elektroniczną za pośrednictwem strony internetowej czy odmowie dostępu do utworów dystrybuowanych cyfrowo.

 

„Text and data mining” na podstawie licencji – jesteśmy zdecydowanie przeciw. Szczególnie dotkliwym dla startupów rozwiązaniem zaproponowanym przez Komisję Europejską jest regulacja, na podstawie której wszelka komercyjna eksploracja tekstów i danych wymagać będzie licencji. Naszym zdaniem utrudni to działalność funkcjonujących w Europie startupów, a także wykluczy startupy wchodzące na rynek, które wykorzystują analizy danych przy opracowywaniu produktów cyfrowych, a które nie mogą sobie pozwolić na ponoszenie dużych kosztów operacyjnych. Takie rozwiązanie może spowodować masowe przenoszenie działalności polskich i europejskich startupów poza teren UE, co nie jest spójne z deklaracjami padającymi z Brukseli o konieczności zatrzymywania startupów w Europie. Możliwość swobodnego eksplorowania tekstów i danych w Internecie ma z perspektywy startupów ogromne znaczenie dla innowacji i rozwoju ich działalności gospodarczej i nie powinna podlegać ograniczeniom.

Brak wyjątku panoramy – jesteśmy przeciw. Rozczarował nas w projekcie dyrektywy brak wyjątku panoramy, czyli wyjątku w prawie autorskim pozwalającym na wykorzystanie obrazów obiektów umieszczonych w przestrzeni publicznej bez konieczności uzyskania zgody ich twórców lub właścicieli, zwane jest również wolnością panoramy. Obecnie w polskim prawie kwestia ta jest uregulowana szeroko i nie widzimy potrzeby jej zmiany – według polskich przepisów można bowiem wykorzystywać zdjęcia wszystkich obiektów, które znajdują się w przestrzeni publicznej, czyli na ulicy, placu, czy w parkach. Możemy zrobić zdjęcie budynku publicznego, graffiti, czy domu prywatnego i – o ile nie naruszamy prawa do prywatności – wykorzystywać je zarówno prywatnie jak i komercyjnie, tak w Internecie jak i tradycyjnych publikacjach, bez pytania kogokolwiek o zgodę i bez żadnych formalności. Ale nie wszędzie tak jest i na przykład w Danii czy Finlandii na wykorzystanie zdjęcia rzeźb umiejscowionych w przestrzeni publicznej potrzebna jest zgoda ich twórców. A jeśli chcemy wykorzystywać zdjęcie zrobione w nocy wieży Eiffla w Paryżu, musimy mieć pozwolenie, bo – uwaga – prawem autorskim chronione jest oświetlenie wieży. Jesteśmy przeciwko takim absurdom i chcemy wolności panoramy zarówno w wykorzystaniu komercyjnym, jak i niekomercyjnym. Startupy, duże firmy i zwykli użytkownicy sieci powinny mieć możliwość, wykorzystania zdjęć obiektów umieszczonych w przestrzeni publicznej bez dodatkowych zgód, opłat, wymogów formalnych.

Podatek od linków – jesteśmy przeciw.  Propozycja dyrektywy o prawach autorskich na Jednolitym Rynku Cyfrowym wprowadza prawo pokrewne dla wydawców, zwane często podatkiem od linków, która to nazwa oddaje jego ideę. Pisaliśmy już o tym, ale przypominamy, że dzięki takiej propozycji wydawcy będą mieli prawo do dodatkowego zarobku na wykorzystywaniu nawet krótkich fragmentów tekstu, na przykład przez wyszukiwarki, czy agregatory wiadomości gromadzące oraz udostępniające linki do artykułów wydawców. Linkowanie do publikowanej treści będzie uwarunkowane zgodą posiadaczy praw bądź zależeć od uiszczenia opłaty licencyjnej. Tradycyjni wydawcy uważają, że takie rozwiązanie zapobiegnie utracie zysków, na co są narażeni przez powszechne linkowanie treści. Startup Poland uważa jednak, że takie rozwiązanie to cios dla otwartego Internetu, ze swobodnym dostępem do zawartych w nim treści.

Co dalej?

Czekamy teraz na stanowisko polskiego Rządu na temat propozycji modernizacji prawa autorskiego przedstawionych przez Komisję Europejską. Mamy nadzieję, że odzwierciedli ono postulaty Startup Poland. Potem czekają dalsze prace w Brukseli, gdzie współpracujemy z Allied for Startups, a następnie głosowanie nad konkretnymi przepisami prawnymi.

Ostatnio w Brukseli podejmowanych jest sporo tematów, które dotyczą startupów. To przede wszystkim efekt przekuwania w konkretne propozycje deklaracji Komisji Europejskiej co do Start-up Initative i Jednolitego Rynku Cyfrowego. Niedawno donosiliśmy o planach uproszczenia przez Komisję procedur podatkowych i wprowadzenia korzystniejszych stawek VAT w ramach realizacji Start-up Initiative, co ma wpłynąć na poprawę sytuacji młodych firm w UE. Na propozycje zmian w prawie odnośnie kwestii podatkowych musimy jeszcze poczekać i na pewno będziemy się angażować w proces ich konsultowania.

Autor: Marta Pawlak

 

 

Komentarze Dodaj komentarz Anuluj

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Dodaj komentarz za pomocą formularza powyżej