Powrót

Umowa startupu z akceleratorem. To musisz wiedzieć, zanim ją podpiszesz!


17 marca 2017

Brak komentarzy

Trwają rekrutacje do programów akceleracyjnych, m.in. w ramach rządowego SCALE UP. To dobra okazja, żeby pomyśleć o umowach, które – po zakwalifikowaniu się do konkretnego programu – startupy podpisują z akceleratorami. Niezależnie od tego, co jako startup ustalicie z akceleratorami, niezależnie od tego, co Wam obiecano, zaprezentowano i czego oczekujecie od uczestnictwa w programie akceleracyjnym, to umowa wyznacza ostatecznie warunki programu i obowiązki uczestniczącego. Często umowa może wymagać oświadczeń po Waszej stronie. Może też zawierać postanowienia o zabezpieczeniu należytego wykonania zobowiązań startupu, czy wykorzystania finansowania, które mogą okazać się problematyczne.

W Polsce programy akceleracyjne dopiero raczkują, co wiąże się z brakiem funkcjonowania wieloletnich standardów, praktyk i wzorców umów, a w konsekwencji wiedzy o warunkach prawnych uczestnictwa w programach akceleracji. Wyzwaniem dla startupów jest zadbanie o to, żeby nie podpisać z akceleratorem umowy, która może wpędzić zespół w kłopoty. Jakie? Na przykład przejęcie kontroli nad biznesem, utrata praw autorskich do pomysłów czy postępowanie egzekucyjne z całego majątku startupu prowadzone na podstawie opiewającego na astronomiczną kwotę weksla, który “tylko” miał zabezpieczać należyte wykonanie umowy o uczestnictwie w programie akceleracyjnym.

Nie zakładamy złej woli akceleratorów, ale  umowa może być po prostu niedopracowana i nie zawierać zapisów wymaganych przez przepisy prawa, pomijać albo niedokładnie opisywać ustalenia biznesowe, czy zostawiać zbyt dużą przestrzeń na interpretację niektórych postanowień. Startupy muszą zadbać w tym kontekście o swoje interesy.

Przede wszystkim: musicie wiedzieć, co podpisujecie w umowie z akceleratorem i jakie regulacje prawne kryją się za podpisywanymi przez Was dokumentami załączonymi do umowy – minimalizuje to ryzyko wystąpienia niekorzystnych dla Was sytuacji oraz wzmacnia Wasze możliwości obrony.  

Dlatego zanim podpiszesz umowę o uczestnictwo w programie akceleracyjnym w szczególności:

1) zrób research na temat akceleratora

W przypadku akceleratorów obecnych na rynku, które mają na  koncie nawet tylko jedną edycję programu akceleracyjnego, można poprosić o opinie startupy uczestniczące  w programie. Jednak wiele z akceleratorów dopiero rozpoczyna swoją działalność i programy akceleracyjne na dużą skalę w Polsce dopiero ruszają, co utrudnia wymianę doświadczeń. Ale również w wypadku nowych akceleratorów warto popytać w środowisku startupowym – za każdą inicjatywą stoją jacyś ludzie, akceleratory nie są tu wyjątkiem – może czynnik personalny będzie dla Was jakimś punktem odniesienia.  

2) bardzo dokładnie przeczytaj całą umowę z załącznikami

Nie ma lepszego sposobu na ograniczenie ryzyka związanego z podpisywaną umową niż przeczytanie ze zrozumieniem tekstu, ale też przeanalizowanie konsekwencji poszczególnych zapisów. Najlepiej oczywiście poprosić tu o pomoc prawnika, ale pamiętajcie: umowa o uczestnictwo w programie akceleracyjnym dotyczy przede wszystkim kwestii biznesowych i najważniejsze jest to, żeby startup sam wiedział, jakie zapisy mu odpowiadają. Prawnik nie rozstrzygnie, jaki procent udziałów w startupie powinien objąć akcelerator, ale może wskazać na konsekwencje dla zachowania kontroli w spółce objęcia takiej czy innej ilości udziałów. Dlatego warto współpracować z prawnikiem analizującym umowę i przedstawić mu swoje oczekiwania biznesowe co do udziału w programie akceleracyjnym.

Niestety, każda umowa może mieć inne haczyki i nie sposób przedstawić wyczerpujących rekomendacji dotyczących wszystkich projektów umów o uczestnictwo w programie akceleracyjnym, jakie mogą pojawić się na rynku. Warto jednak zwrócić szczególną uwagę na:

  • klauzule zabezpieczające interesy akceleratora, takie jak klauzula drag along, klauzula liquidation preference czy klauzule anti-dilution, a także ilość udziałów obejmowanych przez akcelerator;
  • warunki dotyczące zabezpieczenia umowy;
  • artykuły dotyczące praw własności intelektualnej – warto sprawdzić, czy nie ma zapisu w umowie, na podstawie którego startup oddaje czy ogranicza prawa do pomysłu założycieli;
  • załączniki – są integralną częścią umowy i do nich odwołuje się tekst umowy;
    osoby podpisujące umowę w imieniu akceleratora – powinny być wskazane w Krajowym `Rejestrze Sądowym (KRS) zgodnie ze sposobem reprezentacji, czyli informacją: kto i w jaki sposób jest uprawniony do składania oświadczeń w jego imieniu. KRS akceleratora możecie sprawdzić przez internet, za pomocą strony prowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości: https://ems.ms.gov.pl/. Strona ta umożliwia wyszukanie akceleratora za pomocą numeru KRS, NIP, REGON czy po prostu nazwy (wszystkie te dane powinny być podane na samym początku przedstawionej Wam umowy z akceleratorem). Jeśli w imieniu akceleratora podpisuje umowę pełnomocnik, powinien on przedstawić Wam pisemne pełnomocnictwo podpisane przez osoby wskazane w KRS akceleratora do jego reprezentacji.

3) zwróć uwagę na klauzule zabezpieczające interesy akceleratora

Większość akceleratorów korzystających z kapitału prywatnego obejmuje udziały w startupie w zamian za możliwość udziału przez startup w programie akceleracyjnym i określoną kwotę pieniędzy. W takiej sytuacji umowa o uczestnictwo w programie akceleracyjnym ma dodatkowo cechy umowy inwestycyjnej i może zawierać klauzule zabezpieczające interesy akceleratora dającego wkład finansowy, które do tej pory widzieliście w umowach inwestycyjnych. W samej obecności tych klauzul w umowie z akceleratorem nie ma nic złego, oczywiste jest, że akcelerator dający finansowanie w zamian za udziały i udział w programie akceleracyjnym chce zabezpieczyć swoje interesy. Klauzule te z założenia jednak zakłócają równość praw wspólników i mogą spowodować utratę przez startup kontroli nad prowadzonym biznesem, czy zablokowanie możliwości wsparcia ze strony jakichkolwiek innych inwestorów. Dlatego w umowie o uczestnictwo w programie akceleracyjnym warto sprawdzić, jak zapisane są następujące kwestie:

-> Ile udziałów w startupie ma objąć akcelerator?
Światowa praktyka pokazuje, że zazwyczaj akceleratory obejmują kilka procent udziałów w startupie
(przykładowo Y Combinator 7% czy 500 Startups – 5%), ale są też akceleratory, które w zamian za udział w programie akceleracyjnym obejmują 50% udziałów w startupie. Jeśli objęcie udziałów w startupie przez akcelerator jest warunkiem uczestnictwa w programie akceleracyjnym, trzeba zweryfikować te liczby;

-> Czy akcelerator może zmusić startup do przyłączenia się do realizowanych przez niego transakcji?
W umowie mogą znaleźć się zapisy, na podstawie których akcelerator przy sprzedaży swoich udziałów może żądać, żeby startup sprzedał również swoje udziały w firmie. Jest to tak zwana klauzula drag along. Jeśli znajduje się ona w umowie o uczestnictwo w programie akceleracyjnym, to akcelerator, który nawet nie posiada wielu udziałów, może bardzo łatwo przeprowadzić transakcję sprzedaży 100% udziałów w startupie.

Jeśli  wspólnicy w startupie mają odmienne od akceleratora zdanie na temat ceny udziałów czy momentu wyjścia ze startupu, to wtedy zaczyna się problem. Klauzula drag along jest bezwzględna i zmusza założycieli do dostosowana się do decyzji akceleratora. Aby ograniczyć ryzyko pozbawienia kontroli nad startupem, które stwarza klauzula drag along, warto negocjować jej warunki. Korzystne dla startupuw umowie o uczestnictwo w programie akceleracyjnym będzie też:

  • odroczenie momentu, w którym akcelerator będzie mógł skorzystać z uprawnień wynikających z klauzuli drag along,
  • zagwarantowanie startupowi prawa pierwokupu udziałów od akceleratora, kiedy akcelerator będzie chciał skorzystać z klauzuli drag along,
  • jeśli startup ma kilku udziałowców, zawarcie zapisu o możliwości skorzystania przez akcelerator z klauzuli drag along dopiero po uzyskaniu zgody pozostałych udziałowców.

-> Czy akcelerator ma uprzywilejowanie warunki wyjścia ze startupu?

Umowa może przewidywać, że w przypadku sprzedaży startupu, akcelerator otrzyma określoną kwotę minimalną, niezależnie od kwoty za jaką startup został sprzedany. Jest to tak zwana „kwota gwarantowana” zapisane w klauzuli liquidation preference. Kwota gwarantowana może być równa kwocie, którą akcelerator zainwestował w startup, obejmując w nim udziały,  czy dodatkowo powiększona o ustaloną roczną stopę zwrotu. Jeśli umowa o uczestnictwo w programie akceleracyjnym zawiera klauzulę liquidation preference, to akcelerator teoretycznie nie musi zabiegać o uzyskanie korzystnej ceny za udziały w startupie, bo przecież ma i tak zagwarantowaną w umowie konkretną kwotę na wypadek sprzedaży spółki.

Klauzula liquidation preference jest szczególnie ryzykowna w zestawieniu z klauzulą drag along – wtedy nie dość, że podpisujący umowę mogą zostać zmuszeni do sprzedaży 100 % udziałów w startupie, to jeszcze akcelerator nie musi być zainteresowany uzyskaniem korzystnej ceny za udziały, bo i tak otrzyma kwotę zagwarantowaną w umowie. Jeśli w umowie o uczestnictwo w programie akceleracyjnym znajduje się zarówno klauzula drag along, jak i klauzula liquidation preference, wtedy szczególnie warto negocjować prawo pierwokupu udziałów od akceleratora, a także termin i zgodę pozostałych udziałowców na realizację uprawnień akceleratora. Przy klauzuli liquidation preference w umowie o uczestnictwo w programie akceleracyjnym warto  negocjować również minimalną cenę sprzedaży udziałów, tak aby przewyższała ona kwotę gwarantowaną akceleratorowi.

-> Czy akcelerator ma przydzielone dodatkowe udziały na wypadek wchodzenia do startupu kolejnych wspólników?

W przypadku rozwoju startupu, możliwe są kolejne rundy finansowania, w efekcie których kolejni inwestorzy będą obejmować nowe udziały w startupie. Konsekwencją emisji nowych udziałów w startupie  jest zmniejszenie udziału procentowego w kapitale zakładowym dotychczasowych wspólników startupu – następuje ich tak zwane „rozwodnienie”. Akcelerator, jeśli objął udziały w startupie, może dążyć do ograniczenia efektu rozwodnienia poprzez zastosowanie w umowie o uczestnictwo w programie akceleracyjnym klauzul przeciwrozwodnieniowych (tak zwane klauzule anti-dilution) przy kolejnych rundach finansowania, które przerzucą koszt rozwodnienia startup. Zabezpieczą one akcelerator, który włożył pieniądze w startup przed „rozwodnieniem” jego udziału kapitałowego w wyniku oferowania w kolejnych etapach finansowania udziału po cenie niższej niż zapłacił pierwotnie.

Celem wprowadzenia klauzuli anti-dilution w umowie o uczestnictwo w programie akceleracyjnym jest wyliczenie liczby udziałów, które zostaną dodatkowo przydzielone akceleratorowi, aby zrekompensować rozwodnienie jego udziałów. Klauzule anti-dilution są skomplikowane i zależą od wielu czynników, ale ich obecność w umowie będzie oznaczać determinację akceleratora do zapobiegania rozwodnieniu jego udziałów i trudno będzie wynegocjować ich usunięcie. A ponieważ założycielom startupu zależy na pozyskiwaniu dalszego kapitału, to zastosowanie klauzuli anti-dillution w praktyce przez akcelerator będzie tylko kwestią czasu, dlatego od samego początku trzeba zadbać o prawidłowe podstawy rachunkowe. Dobrym mechanizmem na w miarę korzystne dla startupu rozwodnienie jest nowa emisja udziałów z wyższą ceną emisyjną – wtedy startup uzyskuje finansowanie i następuje rozwodnienie dotychczasowych wspólników, ale jednocześnie wzrasta wartość startupu, więc rozwodnienie nie jest tak dotkliwe.

4) Zapoznaj się z warunkami zabezpieczenia umowy, zminimalizuj ryzyka

Akcelerator będzie dążył do zabezpieczenia umowy zawieranej ze startupem. Zabezpieczenia umów są standardem, ważne jest to, aby mieć świadomość warunków oraz przepisów regulujących dane zabezpieczenie. W przeciwnym razie łatwo narazić się na sytuacje, w których przykładowo startup musi zapłacić karę umowną mimo braku prawnego obowiązku jej zapłacenia albo ustanowił zabezpieczenie należytego wykonania umowy w formie weksla, który może być skutecznie wypełniony na dowolnie wysoką kwotę, nawet kilkaset razy wyższą niż ustalana wcześniej.

Uważaj na weksel in blanco

Weksel in blanco jest jedną z najbardziej popularnych form zabezpieczenia umów, widzieliśmy go również jako zabezpieczenie należytego wykonania umów z akceleratorami. To weksel, któremu brakuje jakiegoś elementu wskazanego przez Prawo wekslowe, dlatego zwany jest też często wekslem niezupełnym. Najczęściej brakuje mu wskazania kwoty, daty płatności czy oznaczenia osoby (prawnej bądź fizycznej), na rzecz której płatność ma być zrealizowana. Ta “niezupełność” weksla to typowa cecha weksla in blanco – nikt nie zapomniał zapewne wpisać “brakujących” elementów, to zabieg celowy i zgodny z prawem. Chodzi o to, żeby posiadacz weksla mógł go uzupełnić przed przedstawieniem do zapłaty wystawcy weksla.

W przypadku umów startupów z akceleratorami zabezpieczonych wekslem in blanco wygląda to mniej więcej tak: startup i akcelerator podpisują umowę o uczestnictwo w programie akceleracyjnym nakładającą na nich różnego rodzaju zobowiązania, w umowie znajduje się zapis o ustanowieniu przez startup zabezpieczenia w formie weksla in blanco i obowiązku wystawienia przez startup takiego weksla zgodnie z ustalonym porozumieniem, a następnie złożenia go akceleratorowi (zapewne przed dniem, w którym finansowanie pieniężne albo nawet jego część zostaną wypłacone startupowi). Startup jest wystawcą weksla, akcelerator – posiadaczem weksla i podmiotem, na rzecz którego płatność z weksla ma być dokonana. Podpisania i złożenia przez startup weksla in blanco nie da się cofnąć, od tego momentu posiadacz weksla może go sobie uzupełnić kiedy uzna, że startup nie wywiązuje się z postanowień umowy.

Kwota wpisana na wekslu będzie teoretycznie długiem, za który twórcy startupu odpowiadają osobiście, całym swoim majątkiem. Jeśli zostaną wezwani  do “wykupienia” weksla przez jego posiadacza i tego nie zrobią we wskazanym terminie, posiadacz weksla może szybko złożyć pozew w postępowaniu nakazowym, które jest postępowaniem uproszczonym i dużo szybszym niż standardowe postępowanie sądowe. Nie jest abstrakcją scenariusz, w którym startup dostaje szybki nakaz zapłaty, a sąd orzeka, że musi zapłacić wciągu dwóch tygodni żądaną przez posiadacza weksla kwotę i – jesli tego  nie zrobi – cały jego majątek czeka postępowanie egzekucyjne prowadzone przez komornika. Pół biedy jeśli partner biznesowy jest uczciwy i po prostu realizuje w sposób zgodny z korzystnymi dla niego przepisami prawa wspólne, wcześniejsze ustalenia. Ale przecież może się zdarzyć, że weksel zostanie zgubiony i przedstawiony Wam do zapłaty przez podmiot zupełnie inny niż akcelerator, z którym podpisywaliście umowę. Albo akcelerator okazał się niestety nieuczciwy i wypełnił weksel na kwotę wielokrotnie wyższą niż ta, która wynika z ustaleń.

Zanim podpiszesz weksel in blanco:

  • podpisz porozumienie wekslowe
    Porozumienie wekslowe (zwane też deklaracją wekslową) to dokument, który określa, w jakich okolicznościach i w jaki sposób weksel może być uzupełniony. W porozumieniu wekslowym można ustalić z akceleratorem wszystko, co dotyczy wypełnienia weksla in blanco, nawet maksymalną kwotę, na jaką weksel ma być wypełniony. Porozumienie wekslowe powinno być podpisane przez akcelerator i startup (osobę bądź osoby upoważnione do ich reprezentacji) – wtedy zyskuje się pewność, że obydwie strony zgadzają się na przedstawione w porozumieniu ustalenia co do wypełnienia weksla in blanco.W przypadku konfliktu na temat treści weksla, można powoływać się na treść porozumienia. Jeśli akcelerator wypełni weksel in blanco na kwotę wyższą niż ustalona ze startupem, wtedy – mając porozumienie wekslowe – startup może udowodnić, że treść weksla jest inna niż było to ustalone z akceleratorem.
  • sprawdź, czy weksel zawiera oznaczenie remitenta
    Remitent to osoba, na rzecz której weksel ma być zapłacony – w przypadku umowy o uczestnictwo w programie akceleracyjnym będzie to akcelerator. To istotne w przypadku zaginięcia czy kradzieży weksla in blanco – jeśli doszłoby do takich incydentów, wówczas dzięki oznaczeniu remitenta na wekslu wiadomo na kogo został on wystawiony i podmiot inny niż akcelerator nie będzie mógł skutecznie egzekwować od Was zapłaty kwoty wskazanej na wekslu.
  • sprawdź, czy weksel ma oznaczenie “nie na zlecenie”
    Weksel in blanco jest zbywalny, czyli podmiot, na rzecz którego weksel został wystawiony (w naszym przypadku akcelerator) może przenieść prawa z niego wynikające na inną osobę. Robi się to przez tzw. indos i nie jest to skomplikowana operacja prawna. W uproszczeniu, jeśli weksel in blanco ma adnotację “nie na zlecenie”, wtedy prawa z niego wynikające nie mogą być przeniesione przez indos. Dzięki temu ograniczone jest ryzyko użycia weksla przez osobę nie mającą do tego prawa.
  • sprawdź, czy na wekslu jest informacja o zabezpieczanej nim umowie i zawartym porozumieniu wekslowym
    Informacja na wekslu in blanco na temat umowy o uczestnictwie w programie akceleracyjnym, którą zabezpiecza, ułatwi w razie potrzeby wykazanie, że weksel został wypełniony niezgodnie z ustaleniami. Na wekslu można dodatkowo zaznaczyć, że zostało do niego sporządzone porozumienie wekslowe – wtedy łatwiej będzie wykazać, czy rzeczywiście przedstawiony do zapłaty, wypełniony weksel był wekslem in blanco opisanym w porozumieniu wekslowym zawartym między startupem a akceleratorem.
  • pamiętaj o warunkach prawnych kary umownej
    Umowa o uczestnictwo w programie akceleracyjnym może zawierać zastrzeżenie zapłaty kary umownej. Takie zastrzeżenia są częste i stanowią formę naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub niewykonania zobowiązania niepieniężnego. Kara umowna nie może zabezpieczać Waszego obowiązku zapłaty jakiejś kwoty na rzecz akceleratora (przykładowo: zwrotu kosztów podróży związanych z uczestnictwem w programie akceleracyjnym, jeśli umowa to przewiduje). Kara umowna może dotyczyć tylko kwestii niepieniężnych, takich jak obowiązek przygotowywania materiałów w trakcie programu akceleracyjnego czy regularnego uczestnictwa w programie. Ten warunek wynika z Kodeksu Cywilnego i nie może być zmieniony umową z akceleratorem – czyli jeśli umowa o uczestnictwo w programie akceleracyjnym będzie przewidywała karę umowną, przykładowo na okoliczność braku zwrotu przez startup kosztów podróży związanych z uczestnictwem w programie pokrytych przez akcelerator, to w świetle prawa taki zapis będzie nieważny. Kara umowna może dotyczyć tylko zobowiązania niepieniężnego, ale musi mieć formę określonej sumy pieniężnej – czyli za niezrobienie lub nienależyte zrobienie czegoś co ma niepieniężny charakter, akcelerator może oczekiwać zapłaty pieniędzy, a nie świadczenia dodatkowych usług, takich jak na przykład opracowanie jakiegoś dodatkowego produktu w ramach programu akceleracyjnego. Wysokość kary umownej lub kryteria ustalenia tej wysokości powinny być wskazane w umowie z akceleratorem.

Oczywiście nasza lista “to do” związana z przygotowaniem do zawarcia umowy z akceleratorem nie może zastąpić porady prawnika i kompleksowej obsługi kwestii prawnych związanych z uczestnictwem w programie akceleracyjnym. Każda umowa może być inna i zawierać inne “kruczki” prawne, nie sposób odnieść się abstrakcyjnie do wszystkich możliwości, zwłaszcza, że umową o uczestnictwo w programie akceleracyjnym rządzi zasada swobody umów i można w niej zawrzeć każde postanowienie. Ważne jest, żeby entuzjazm wynikający z zakwalifikowania się do akceleratora, nie przesłonił zdrowego rozsądku.

Najbezpieczniej będzie, jeśli dacie zaproponowany Wam przez akcelerator projekt umowy do analizy prawnikowi, który powie Wam jakie są ryzyka związane z zawarciem umowy, a także doradzi czy i ewentualnie jak można je ograniczyć. Jeśli nie macie takiej możliwości, to postarajcie się  jak najdokładniej przeczytać projekt umowy, bez ulegania presji czasu, zwracając szczególną uwagę na klauzule o objęciu udziałów w startupie przez akcelerator, wszystkie klauzule związane z udziałami w Waszym biznesie i zachowaniem kontroli nad nimi, zapisy dotyczące praw własności intelektualnej, wysokość kar umownych i weksel in blanco (!), a w tematach budzących Wasze wątpliwości poproście o pomoc kogoś, kto się na tym zna i pomoże w rozstrzygnięciu Waszych wątpliwości.

Marta Pawlak, Dział Prawny Startup Poland

Przeczytaj też: Umowa inwestycyjna – zabezpiecz swój startup!

Komentarze Dodaj komentarz Anuluj

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Dodaj komentarz za pomocą formularza powyżej