Powrót

#Warszawa2030: miasto międzypokoleniowych rzemieślników, startupów i międzynarodowego biznesu


26 kwietnia 2016

Brak komentarzy

Startup Poland zostało zaproszone do debaty na temat wizji rozwoju gospodarczego Warszawy za 14 lat. Spotkaliśmy się w Domu Towarowym Bracia Jabłkowscy 25 kwietnia br. z przedstawicielami małych i średnich przedsiębiorstw, tradycyjnego biznesu warszawskich rzemieślników i przedsiębiorców rodzinnych, z amerykańską business women i warszawską startuperką, której sprzedaż w 90% to eksport. Wspólnie rozmawialiśmy o budowaniu Warszawy, która czerpie z doświadczeń pokoleń, uczy starszych rzemieślników jak sprzedawać i nie krytykować klienta, młodych edukuje w wykonywaniu tradycyjnych zawodów, a przy tym konsekwentnie buduje globalnie dostrzegalny ekosystem dla startupów.

Podsumowanie strategii rozwoju miasta Warszawy w obszarze rozwoju gospodarczego rozpoczął Wiceprezydent stolicy Michał Olszewski. Usłyszeliśmy, że wizja Warszawy jako miasta przyszłości koncentruje się wokół realizacji hasła “aktywni mieszkańcy – przyjazne miejsce – otwarta metropolia”. Warszawa jest dumna, że tu wytwarzane jest 11% polskiego eksportu i wypracowuje się 14% polskiego PKB. W Rankingu fDi publikowanym przez Financial Times, który monitoruje aktywność inwestycyjną miast, Warszawa znalazła się na 4. miejscu za Paryżem, Londynem i Dublinem. W ostatnich kilku latach dokonano inwestycji w infastrukturę badawczo-rozwojową na kwotę 3 mld zł. Dzięki niej powstają nowe obiekty w dzielnicy Ochota, w Kampusie na Mokotowie, Kampusie Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, oraz Uniwersytetu Warszawskiego na Powiślu. Wiceprezydent Olszewski z satysfakcją ogłosił, że w 2016 roku przekroczony zostanie poziom 5 mln2 powierzchni biurowych dostępnych na terenie stolicy dla biznesu.

Uczestnikami debaty byli przestawiciele warszawskich przedsiębiorców z różnych środowisk. Magdalena Pavlak-Chiaradia reprezentowała głos międzynarodowego biznesu jako członek American Chamber of Commerce, Jacek Czech, Dyrektor ds. Rozwoju w Krajowej Izbie Gospodarczej, mówił o perspektywie małych i średnich przedsiębiorstw, Sebastian Margalski Sekretarz Stowarzyszenia Inicjatywa Firm Rodzinnych, opowiedział o międzypokoleniowej wymianie doświadczeń w firmach rodzinnych i rzemieślniczych. Perspektywę firm technologicznych reprezentowałą Ewa Dudzic, wiceprezes warszawskiego startupu Phenicoptere, natomiast Magdalena Beauchamp ze Startup Poland zaprezentowała koncepcję rozwoju miejskiego ekosystemu startupowego na przykładzie Berlina i Londynu.

Paneliści dyskutowali o tym jak Warszawa musi się zmienić żeby stać się miejscem jeszcze bardziej przyjaznym do prowadzenia biznesu. Głównymi problemami, na które zwrócono szczególną uwagę to, krytyczny dla funkcjonowania biznesu, rozwój infrastruktury komunikacyjnej w mieście, który musi podążać za rozwojem miasta; rozwój umiejętności komunikacji i innych umiejętności miękkich w podstawowych relacjach między mieszkańcami a urzędnikami; zacieśnienie współpracy między uczelniami, centrami badawczymi i bazą technologiczną a przedsiębiorcami oraz promowanie lokalnego biznesu na regionalnych targach branżowych miast partnerskich Warszawy. Ta ostatnia inicjatywa byłaby nie tylko okazją do reklamy miasta, ale również szansą dla przedsiębiorców na szybsze dotarcie do konsumentów i przyspieszenie eksportu.

Z punktu widzenia startupów Warszawa jako miasto-ekosystem nie dorównuje jeszcze innym stolicom europejskim, takim jak Londyn i Berlin z czołówki rankingu The Global Startup Ecosystem Ranking 2015 (miejsca 6. i 9.). Pomimo to znajdujemy się już w fazie budowania takiego ekosystemu w Warszawie dzięki miejskim inwestycjom, takim jak Centrum Kreatywności Targowa 56, Centrum Przedsiębiorczości Smolna oraz planom stworzenia polskiego Tech City na Pradze, w dawnej fabryce wódek Koneser. Warszawa staje się miejscem, które już przyciąga, choć nadal poszukuje swoich cech, którymi będzie się wyróżniać. Londyn i Berlin są w trakcie identyfikowania swoich silnych branż i specjalizacji, na których chcą budować swoją markę i się wyróżniać. Te miasta nie chcą konkurować, ale się uzupełniać i współpracować, bo w tym tkwi ich siła.

W trakcie debaty opowiadaliśmy, że w Londynie dla startupów liczą się trzy adresy: gmina Hackney, a w niej dzielnica Shoreditch między East End i Central London, gmina Croydon, gdzie króluje przemysł gier, przechowywania danych i zarządzania udostępnianiem plików (południowy Londyn), oraz słynne Soho na zachodzie miasta, które skupia przede wszystkim specjalistów od animacji i efektów wizualnych (startupy mediowe). W Soho przestrzeń biurową można wynająć za 40% mniej niż w Shoreditch. Tutaj batalia rozgrywa się właśnie wokół cen wynajmu biur. Berlin nazywa się miastem przemysłu mody i centrum artystycznym, a startupy można znaleźć m.in. w dzielnicy Mitte i na Kreuzbergu.

Szukając odpowiedzi na pytanie czym Warszawa się wyróżnia i jakiego typu startupy dominują w stolicy, powróciliśmy do analizy danych z Raportu Polskie Startupy 2015 oraz do bazy polskich startupów, którą budujemy w Startup Poland. Zauważyliśmy wzrost liczby startupów medycznych oraz fintech, które rejestrowały się w bazie w ostatnich miesiącach. Ponadto, na tle innych miast, w Warszawie ma siedzibę więcej startupów specjalizujących się w big data i analityce. Natomiast co ciekawe, mniej warszawskich startupów współpracuje z nauką i mniej narzeka na network i dostęp do pieniędzy. Za to ich największym problemem jest dostęp do odpowiednich, wykwalifikowanych pracowników.

Dziękujemy organizatorom debaty #Warszawa2030 za zaproszenie i możliwość uczestniczenia w dyskusji o gospodarczej przyszłości stolicy. Transmisję dyskusji z 25 kwietnia można obejrzeć w całości tutaj.

Komentarze Dodaj komentarz Anuluj

Nikt jeszcze nie dodał komentarza

Dodaj komentarz za pomocą formularza powyżej